Dlaczego właśnie Fara? Krótkie wprowadzenie do świątyni
Lokalizacja Fary w topografii Ciechanowa
Ciechanowska Fara stoi bardzo blisko historycznego centrum miasta, w zasięgu krótkiego spaceru od rynku i zamku. Dla odwiedzających zamek to naturalny kolejny punkt na trasie: wystarczy wrócić w stronę rynku, a wysoka ceglana bryła kościoła sama pojawi się w kadrze.
Od rynku dojście zajmuje kilka minut: kierunek wyznacza wieża kościelna widoczna ponad kamienicami. Jeśli ktoś przyjeżdża samochodem, najłatwiej zaparkować w okolicach centrum i podejść pieszo ostatnie kilkaset metrów. Dla pieszych i rowerzystów Fara jest punktem orientacyjnym niemal z każdego fragmentu śródmieścia.
W kontekście spaceru po Ciechanowie Fara dobrze „zamyka” zwiedzanie: po hałaśliwszym rynku i otwartym terenie zamku wejście do ceglanej świątyni daje wrażenie wyraźnego przejścia w inny rytm. Warto to wykorzystać i zwolnić tempo, zanim zacznie się oglądać kaplice i ołtarze boczne Fary.
Rola Fary w życiu miasta i jako punkt orientacyjny
Kościół farny to główna świątynia parafialna Ciechanowa, od wieków związana z historią miejską i szlachecką okolicy. Tutaj odbywały się ważne nabożeństwa, pochówki, uroczyste procesje. Kaplice szlacheckie i epitafia przypominają, że Fara była miejscem prestiżowym – fundacja ołtarza czy kaplicy była formą manifestacji statusu i pobożności.
W codziennym życiu miasta Fara pełni rolę „kamienia milowego”: mieszkańcy umawiają się „pod kościołem”, orientują się w przestrzeni według jego wieży. Turyście ułatwia to poruszanie się – wystarczy z grubsza zapamiętać, z której strony widać wieżę, by łatwiej odnaleźć drogę z powrotem do centrum.
Wnętrze odzwierciedla tę rolę: oprócz ołtarza głównego i ołtarzy bocznych widać liczne dowody dawnych bractw, cechów, rodzin fundatorów. Każda kaplica i ołtarz boczny to kawałek lokalnej historii, który można „odczytać”, jeśli wie się, na co patrzeć.
Cechy zewnętrzne zapowiadające bogate wnętrze
Już z daleka uwagę przyciąga ceglana gotycka bryła kościoła. Widoczny jest podział na nawę główną i niższe nawy boczne, a także wieża, która dominuje nad zabudową. Rytm przypór i okien sugeruje wewnętrzny podział na przęsła – to ważne, bo wewnątrz z tym rytmem często „zgrywają się” kaplice i ołtarze boczne.
Cegła ułożona w charakterystyczne wzory, blendy, ostrołukowe okna – wszystko to zapowiada, że w środku gotycką strukturę wypełni późniejsza, bogatsza dekoracja. Zderzenie prostoty konstrukcji z barokiem ołtarzy i polichromii jest jednym z ciekawszych doświadczeń dla osoby zainteresowanej sztuką sakralną Ciechanowa.
Wejście główne prowadzi zwykle przez kruchtę z portalem, który często zachował ślady dawnych przekształceń. To pierwszy moment, kiedy da się dostrzec, że świątynia „nosi” na sobie kilka epok – podobnie będzie w środku, w kaplicach i przy ołtarzach bocznych.
Formy zwiedzania ciechanowskiej Fary
W praktyce możliwe są trzy sposoby kontaktu z wnętrzem: szybkie wejście „na chwilę”, spokojne przejście trasy kaplic i ołtarzy, oraz zwiedzanie z przewodnikiem (parafialnym lub miejskim). Każda forma ma inny rytm i wymaga innego nastawienia.
Przy krótkiej wizycie warto skupić się na osi głównej – wejście, nawa, ołtarz główny – oraz po jednym wybranym ołtarzu bocznym z każdej strony. Przy dłuższym zwiedzaniu można przejść systematycznie prawą stroną od wejścia do prezbiterium, potem lewą stroną z powrotem, zaglądając w kaplice i czytając epitafia.
Zwiedzanie z przewodnikiem daje dostęp do większej ilości szczegółów: dat, historii fundatorów, zmian wystroju. Jeśli trafia się na taką możliwość (np. podczas Nocy Muzeów czy lokalnych wydarzeń), warto z niej skorzystać – komentarz przewodnika często otwiera oczy na detale, które inaczej pozostają „jednym z wielu złoceń”.
Jak przygotować się do wizyty: praktyczne minimum
Najlepsza pora dnia i unikanie mszy
Do oglądania kaplic i ołtarzy w Farze najlepiej wybrać porę, kiedy nie odbywa się liturgia. Informacje o godzinach mszy są zwykle wywieszone przy wejściu lub dostępne w internecie. Warto odsunąć zwiedzanie o co najmniej 20–30 minut przed i po mszy, aby nie wchodzić w środek modlitwy.
Najspokojniej bywa w dni powszednie przedpołudniem lub wczesnym popołudniem. Wtedy łatwiej podejść bliżej do ołtarzy bocznych, stanąć w kaplicy na chwilę i spokojnie przyjrzeć się detalom. Światło dzienne, wpadające przez okna, również sprzyja oglądaniu polichromii i obrazów.
Wieczorem wnętrze bywa bardziej nastrojowe, ale mniej czytelne dla oka. Jeśli celem jest zrozumienie ikonografii i szczegółów, dzień będzie lepszym wyborem niż późny wieczór.
Ubiór i różnica między turystą a uczestnikiem liturgii
Do kościoła wchodzi się nie jak do muzeum, ale do miejsca kultu. Ubiór powinien być prosty i stonowany: zakryte ramiona, brak skrajnie krótkich spodenek czy spódnic, brak krzykliwych napisów. Nie chodzi o elegancję, a o szacunek.
Jeśli ktoś przychodzi wyłącznie zwiedzać, powinien zachować się inaczej niż podczas udziału we mszy: nie zajmować pierwszych ławek, nie krążyć po prezbiterium, nie przechodzić między osobą modlącą się a ołtarzem. W razie wątpliwości wystarczy zatrzymać się w bocznej nawie i poobserwować, jak poruszają się wierni.
Przy dłuższym oglądaniu jednego miejsca (np. bogatej kaplicy szlacheckiej) dobrze jest stanąć bokiem do środka kościoła, nie plecami do ołtarza głównego, i trzymać aparat lub telefon tak, by nie zasłaniać innym widoku.
Wejście, kruchta i materiały informacyjne
Wejście do Fary prowadzi przez kruchtę, która pełni funkcję bufora między ulicą a wnętrzem świątyni. To dobre miejsce, aby ściszyć rozmowę, wyłączyć dźwięk w telefonie, poprawić strój. Tu też często znajdują się stojaki z ulotkami, gazetkami parafialnymi, czasem prostymi folderami o kościele.
Jeśli dostępne są foldery, warto wziąć jeden egzemplarz i wykorzystać go jako uzupełnienie trasy zwiedzania. Nawet prosta kartka z numeracją ołtarzy bocznych pomaga uporządkować wrażenia i zapisać nazwy poszczególnych kaplic.
Przy wejściu można też spotkać kogoś z obsługi (zakrystiana, wolontariusza, osobę sprzątającą). Jeśli plan jest bardziej ambitny niż krótkie spojrzenie, można uprzejmie zapytać, które kaplice są szczególnie warte uwagi lub czy nie ma ograniczeń w dostępie do którejś części kościoła.
Fotografowanie wnętrza i dyskretne zachowanie
W większości kościołów dopuszcza się robienie zdjęć bez flesza i bez używania statywu, pod warunkiem zachowania ciszy i szacunku dla modlących się. Jeśli nie ma wyraźnej informacji, lepiej najpierw zrobić krótką rundę bez aparatu w dłoni, wyczuć atmosferę i dopiero potem sięgnąć po telefon.
Lampa błyskowa jest nie tylko męcząca dla innych, ale też szkodliwa dla polichromii i obrazów. Przy detalach lepiej podejść bliżej i oprzeć rękę o ławkę czy filar, niż „ratować się” fleszem. Przy ołtarzu głównym warto ograniczyć liczbę zdjęć do minimum, zwłaszcza gdy w prezbiterium ktoś się modli.
Nagrywanie filmów, chodzenie z wyciągniętym telefonem nad głowami ludzi, głośne komentowanie widoków – to typowe zachowania, które psują klimat i utrudniają odbiór innym. Ciche, krótkie szeptane uwagi w bocznej nawie w zupełności wystarczą.
Co zabrać ze sobą do zwiedzania Fary
Do oglądania kaplic i ołtarzy przydają się drobiazgi, które zwykle i tak mamy przy sobie, ale warto o nich pomyśleć świadomie. Najprostszy „zestaw” ułatwia wyłapanie szczegółów, a jednocześnie nie jest uciążliwy.
- telefon z wyłączonym dźwiękiem – jako aparat i ewentualne źródło światła (bez flesza!),
- okulary do czytania – potrzebne przy inskrypcjach, datach, małych napisach na epitafiach,
- mały notes lub karta papieru i długopis – do zapisania nazw kaplic, fundatorów, własnych skojarzeń,
- mapka lub wydrukowy plan kościoła – jeśli ktoś chce przejść trasę systematycznie, bez cofania się,
- buty, w których można chodzić cicho – ostre obcasy lub głośne podeszwy potrafią zepsuć ciszę.
Przykład z praktyki: wiele osób wchodzi do kościoła z dużym plecakiem turystycznym. Podczas oglądania kaplic nietrudno takim plecakiem zahaczyć o ławkę, świecznik czy poręcz. Jeśli to możliwe, warto go zdjąć i trzymać w ręku lub zostawić przy ławce w widocznym miejscu.

Orientacja we wnętrzu: na co patrzysz, gdy wchodzisz
Główne osie: prezbiterium, nawa główna, nawy boczne
Po przejściu przez kruchtę staje się w tylnej części nawy głównej. Przed sobą – prosta, wydłużona przestrzeń kończąca się prezbiterium z ołtarzem głównym. Po prawej i po lewej stronie ciągną się niższe nawy boczne, najczęściej rozdzielone z nawą główną szeregiem filarów.
Wzrok naturalnie biegnie w stronę ołtarza głównego, ale dla osób zainteresowanych kaplicami i ołtarzami bocznymi ważne są również przęsła po bokach. Każde przęsło między filarami może kryć inny ołtarz lub wejście do kaplicy. To właśnie ten rytm tworzy trasę zwiedzania Fary krok po kroku.
W górnych partiach naw widać okna, sklepienia i polichromie. Dół zajmują ławki, konfesjonały, czasem figury i mniejsze ołtarze. Układ jest logiczny: to, co najważniejsze dla liturgii, skupione jest przy prezbiterium; to, co bardziej „kamienne w pamięci” (epitafia, herby, płyty nagrobne), często znajduje się bliżej wejść i w bocznych kaplicach.
Naturalna trasa: od drzwi do ołtarza i z powrotem
Najbardziej przejrzysta trasa pozwalająca zobaczyć kaplice i ołtarze w Farze bez chaosu wygląda zwykle podobnie: wejście, krótka chwila w tylnej części nawy głównej, przejście prawą nawą boczną w stronę prezbiterium, potem powrót lewą stroną do wyjścia.
Taki ruch „prawą stroną w przód, lewą w tył” ma kilka zalet. Po pierwsze: każde przęsło ogląda się dwa razy – raz z daleka, raz z bliska. Po drugie: nie ma potrzeby cofania się ani przecinania nawy głównej w nieoczekiwanych miejscach. Po trzecie: łatwiej potem zapamiętać, że „tamten ołtarz był po prawej, blisko prezbiterium”, a „ten – po lewej, bliżej wejścia”.
Jeśli w trakcie zwiedzania znajduje się otwartą kaplicę boczną, dobrze jest zaplanować na nią chwilę więcej, a potem wrócić do obranej trasy. W ten sposób układ kaplic i ołtarzy pozostaje w głowie jako czytelny plan, a nie zbiór przypadkowych wrażeń.
Rozmieszczenie głównych grup ołtarzy i kaplic
W większości gotyckich far ołtarz główny znajduje się w prezbiterium na wschodzie. Ołtarze boczne przy filarach stoją naprzemiennie po prawej i lewej stronie nawy głównej. Kaplice szlacheckie i brackie, dobudowane później, otwierają się zwykle z naw bocznych lub zbliżonych do nich przestrzeni.
Prawa strona (patrząc od wejścia w stronę prezbiterium) bywa związana częściej z kultem maryjnym, świętych opiekunów rodzin, fundatorów związanych z obroną i rycerstwem. Lewa strona częściej niesie akcenty pasyjne, związane z męką Chrystusa, sakramentem pokuty, pamięcią zmarłych.
W praktyce Fary w Ciechanowie taki podział można przełożyć na prosty schemat mentalny: prawa strona – „życie, opieka, orędownictwo”, lewa strona – „męka, śmierć, nadzieja na zmartwychwstanie”. To oczywiście uproszczenie, ale ułatwia zapamiętanie rozmieszczenia tematów ikonograficznych.
Od czego zacząć, żeby niczego nie pominąć
Dobrym początkiem jest zatrzymanie się na kilka chwil w tylnej części nawy głównej. Wzrokiem można objąć całą przestrzeń: główny ołtarz, boczne ołtarze przy filarach, możliwe wejścia do kaplic. Ten moment „ogólnego spojrzenia” oszczędza później błądzenia i niepotrzebnych powrotów.
Światło, dźwięk i ruch w przestrzeni Fary
Podczas oglądania kaplic dobrze jest mieć w głowie trzy elementy: skąd pada światło, skąd dochodzi dźwięk i którędy wchodzą ludzie. To one w praktyce decydują, czy przy danym ołtarzu zatrzymasz się na minutę, czy na dziesięć.
Najmniej rozpraszają miejsca, gdzie boczne okno daje jasne, ale nie oślepiające światło, a konfesjonał lub wejście do zakrystii znajdują się dalej. W takich przęsłach łatwiej czytać malowidła i napisy bez ciągłego ustępowania przechodzącym.
Jeśli w danej części nawy słychać wyraźnie szum ulicy, często oznacza to bliskość bocznego wejścia. Wtedy lepiej tylko zorientować się w temacie ołtarza i przenieść bardziej szczegółowe oglądanie do spokojniejszej części kościoła.
Jak „czytać” pojedynczy ołtarz boczny
Dobrze jest wyrobić w sobie prosty schemat patrzenia. Najpierw całość – kompozycja, podział na kondygnacje, kolorystyka. Dopiero potem detale.
Przy ołtarzu zatrzymaj wzrok kolejno na: obrazie głównym, figurach po bokach, górnej części ze zwieńczeniem, a na końcu na mensie, tabernakulum i dekoracjach przy podstawie. Na końcu sprawdź inskrypcje i ewentualne herby fundatorów.
W praktyce pomaga zasada „od środka ku obrzeżom”: najpierw scena centralna, potem osoby towarzyszące, anioły, symbole, napisy. Taki porządek kilka razy z rzędu zaczyna wchodzić w nawyk i skraca czas „oswajania” nowego ołtarza.
Znaki, które podpowiadają funkcję kaplicy
Nawet bez katalogu można często rozpoznać, z jakim kultem związana jest kaplica. Wystarczy kilka sygnałów: motyw przewodni na obrazie, rodzaj świec, charakter wotyw.
Kaplica „maryjna” będzie miała przewagę niebieskich i białych tkanin, różańce, czasem małe obrazki przyczepione do krat. Kaplica związana z pamięcią zmarłych – tablice z nazwiskami, fotografie, więcej czerni i szarości w dekoracji.
Kaplice brackie i rodowe zdradzają herby, ławy z wyraźnie wydzielonym miejscem, inskrypcje z pełnymi imionami i tytułami. W takich miejscach nie ma sensu szukać uniwersalnej ikonografii; bardziej opowiadają historię konkretnej rodziny lub wspólnoty.
Ołtarz główny: serce Fary
Jak podejść do ołtarza głównego, żeby naprawdę go zobaczyć
Najpierw rzut oka z tylnej części nawy – bez przybliżania detali. Z tej perspektywy widać proporcje między ołtarzem a prezbiterium, wysokość nastawy, relację z oknami i sklepieniem.
Dopiero później podejdź bliżej, ale nie od razu pod samą balustradę. W połowie nawy głównej kompozycja jest jeszcze czytelna, a jednocześnie widać już twarze postaci na obrazie lub rzeźbach.
Na sam koniec warto stanąć przy ostatniej ławce przed prezbiterium. Tam można szukać szczegółów: symboli na księdze, drobnych scen w predelli, ornamentów w tle.
Centralna scena i jej „ramy”
Oś ikonograficzną wyznacza obraz lub rzeźba w centrum. To wokół niej zbudowana jest cała reszta. Temat główny zwykle powtarza wezwanie kościoła lub parafii.
Po bokach stoją postacie „komentarza”: patroni miasta, święci związani z historią świątyni, czasem Ewangelisci. Górna kondygnacja – jeśli istnieje – często pokazuje scenę z życia głównego patrona lub wątki trynitarne (Ojciec, Syn, Duch Święty).
Funkcję ram pełnią kolumny, pilastry, woluty. Nawet jeśli wydają się tylko dekoracją, prowadzą wzrok ku centrum. Warto podążyć za tym kierunkiem – od dolnego obramienia ku scenie głównej, dalej do zwieńczenia.
Mensa, tabernakulum i „żyjąca” część ołtarza
Dolna część ołtarza głównego nie jest tylko dekoracją. Tu odbywa się liturgia: msza, wystawienie Najświętszego Sakramentu, procesje.
Na mensie można dostrzec relikwiarze, świeczniki, czasem małe figury ustawiane tylko w określonych okresach roku liturgicznego. Tabernakulum bywa wyraźnie wyróżnione złoceniem, kolorem, motywem hostii lub winnego grona.
Jeśli w prezbiterium ktoś się modli lub trwa nabożeństwo, lepiej zatrzymać się o kilka kroków dalej i oglądać tę część ołtarza z dystansu. Detale i tak często „wyłapią się” dzięki kontrastowi światła i złocenia.
Otoczenie prezbiterium: stalle, ambona, obrazy poboczne
Wokół ołtarza głównego koncentrują się elementy, które łatwo pominąć, skupiając się wyłącznie na centrum. Tymczasem to one dopowiadają jego sens.
Stalle z rzeźbionymi zapleckami niosą często sceny z życia świętych, drobne figury proroków, symbole cnót. Ambona – jeśli zachowana – bywa bogato zdobiona, z rzeźbami Ewangelistów lub scen niewielkich, ale kunsztownych.
Na ścianach prezbiterium wiszą czasem obrazy związane z liturgią: Ostatnia Wieczerza, sceny eucharystyczne, wizerunki biskupów. Krótkie spojrzenie na nie porządkuje całą przestrzeń: pokazuje, że to miejsce bardziej „czynne” niż pamiątkowe.

Kaplice i ołtarze po prawej stronie nawy – pierwsza część trasy
Pierwsze przęsła od wejścia: „próg” prawej nawy
Po skręcie w prawo od razu po wejściu dobrze jest nie zatrzymywać się przy pierwszym ołtarzu, tylko przejść kilka kroków dalej i dopiero wtedy spojrzeć wstecz. Z tej odległości łatwiej ocenić, czy obecny w tym miejscu ołtarz jest samodzielną nastawą, czy raczej częścią większego cyklu.
W początkowych przęsłach często spotyka się ołtarze związane z codzienną pobożnością: święci „praktyczni” – Antoni, Józef, patroni rodzin, podróżnych, chorych. Obecność wielu świec wotywnych, obrazków i karteczek z prośbami wskazuje, że kaplica jest często odwiedzana poza mszą.
Jeśli zauważysz kolejkę do konfesjonału ustawionego przy tym ołtarzu, lepiej obejrzeć go z drugiej strony lub wrócić później. Kręcenie się z aparatem tuż obok osób czekających na spowiedź wprowadza niepotrzebne napięcie.
Kaplice otwarte arkadą a kaplice „zamknięte” kratą
Po prawej stronie nawy bocznej mogą pojawić się dwa podstawowe typy przestrzeni. Jedne to płytkie nisze z ołtarzem otwarte szeroką arkadą, bez wyraźnej granicy między nawą a kaplicą. Drugie – głębsze pomieszczenia oddzielone balustradą lub kratą.
Kaplice otwarte pełnią zwykle funkcję bardziej „parafialną”: nabożeństwa, krótkie modlitwy, adoracja. Łatwiej do nich wejść, ale też łatwiej zakłócić modlitwę. W takich miejscach zwiedzający dobrze czują się przy krawędzi – krok w środku, krok poza.
Kaplice zamknięte kratą często są fundacjami rodowymi lub dawnymi kaplicami brackimi. Wnętrze ogląda się z dystansu, przez prześwit między prętami. Wtedy nie trzeba szukać każdego detalu – wystarczy skupić się na głównej scenie ołtarza, herbach i kilku najbardziej czytelnych elementach wyposażenia.
Motywy maryjne i święci opiekunowie
Po prawej stronie nawy głównej często dominuje wizerunek Maryi pod różnymi wezwaniami. Różaniec, Niepokalane Poczęcie, Matka Boża z Dzieciątkiem – każdy typ przedstawienia ma własne akcenty.
Przy ołtarzu różańcowym można dostrzec małe medaliony z tajemnicami różańca, różane girlandy, figurki aniołów trzymających wieńce. Przy przedstawieniach Niepokalanej – gwiazdy, półksiężyc pod stopami, węża, którego Maryja depcze.
Obok Maryi stoją często święci „domowi”: Józef z lilią i narzędziami ciesielskimi, Anna ucząca Maryję czytać, Joachim. To dobra okazja, by powiązać ikonografię z codziennością – relacją rodziców i dzieci, pracą, opieką.
Ołtarze związane z obroną i opieką nad miastem
Niektóre prawe ołtarze poświęcone są świętym patronom żołnierzy, podróżnych, obrońców. Można tu spotkać św. Floriana z wiadrem wody, Michała Archanioła z mieczem, Jerzego ze smokiem.
Często to właśnie przy tych ołtarzach znajdują się herby miasta, cechów rzemieślniczych, inskrypcje z podziękowaniami za ocalenie od pożaru, wojen, epidemii. Krótkie odczytanie dat i nazw miejscowości od razu wiąże przestrzeń sakralną z lokalną historią.
Jeśli przy ołtarzu są chorągwie, sztandary straży pożarnej, wojska, organizacji kombatanckich – oznacza to, że świątynia nadal pełni rolę punktu odniesienia dla tych środowisk. Nie trzeba wchodzić między sztandary; lepiej stanąć z boku i spojrzeć na ołtarz ponad nimi.
Miejsca ciszy: kaplica adoracji i konfesjonały
Po prawej stronie, bliżej prezbiterium, zdarza się kaplica przeznaczona na cichą adorację Najświętszego Sakramentu. Tu obowiązuje inny poziom milczenia niż w reszcie kościoła – nawet szept może brzmieć zbyt głośno.
O obecności takiej kaplicy świadczy wystawiony w monstrancji Najświętszy Sakrament, czerwone lampki, klęczniki ustawione w jednym kierunku, często kartki z prośbą o zachowanie ciszy. Dla osoby zwiedzającej to sygnał, by skrócić obecność do minimum i zrezygnować z fotografowania.
Konfesjonały wzdłuż prawej nawy tworzą „strefę spowiedzi”. Jeśli ktoś stoi lub klęczy blisko kratki, dobrze jest wybrać inny ołtarz i obejrzeć ten konkretny przy kolejnej wizycie. Nawet jeśli nie ma kolejki, sam fakt otwartego konfesjonału zmienia charakter przestrzeni.
Podejście do prawego ramienia transeptu lub pobliża prezbiterium
Zbliżając się do prezbiterium prawą nawą, wchodzisz w obszar, gdzie ołtarze boczne „zawieszają się” między funkcją lokalną a ogólnokościelną. Mogą tu być przedstawienia Eucharystii, świętych doktorów Kościoła, kapłanów-męczenników.
Układ bywa mniej symetryczny niż w dalszych przęsłach. Ołtarze dostosowano do istniejącej architektury, czasem lekko przekręcono ku osi głównej. Dobrze jest obejrzeć je zarówno z prawej nawy, jak i z centralnej części kościoła.
Jeśli po prawej stronie znajduje się wejście do zakrystii, ruch w tym miejscu bywa większy. W takiej sytuacji lepiej zatrzymać się krótko, zanotować temat ikonograficzny i wrócić w momencie, gdy ruch przycichnie (np. między mszami).
Kaplice i ołtarze po lewej stronie nawy – druga część trasy
Powrót lewą nawą: zmiana perspektywy
Po obejrzeniu prawej strony i krótkim zatrzymaniu przy prezbiterium można przejść przed ołtarzem głównym (jeśli to możliwe i nie trwa liturgia) lub cofnąć się nieco nawą główną i skręcić w lewo. Rozpoczyna się druga część trasy – powrót ku wyjściu.
Lewą nawą ogląda się Fara jakby „odwrotnie”: od strefy najbliższej prezbiterium ku strefie wejścia, od tematów pasyjnych i pokutnych ku szerszej pamięci o zmarłych, fundatorach, historii.
Tę zmianę widać także w świetle. Jeśli okna po lewej stronie wpuszczają mniej słońca, sceny męki, śmierci i sądu stają się bardziej wyraziste, podczas gdy jaśniejsze fragmenty przesuwają się ku ołtarzom związanym z nadzieją i wspomnieniem.
Ołtarze pasyjne i krzyżowe
W pierwszych przęsłach po lewej stronie często spotyka się ołtarze związane z męką Chrystusa: Ukrzyżowanie, Ecce Homo, Biczowanie, Upadek pod krzyżem. Kompozycje bywają gęstsze, twarze – bardziej ekspresyjne, kolory – ciemniejsze.
Najpierw spójrz na układ postaci wokół krzyża: Maryja, Jan, Maria Magdalena, żołnierze, czasem postacie symboliczne. Potem dopiero na tło – Jerozolimę, niebo, chmury. W wielu ołtarzach różnice nastroju między niebem nad krzyżem a strefą ziemi opowiadają więcej niż same gesty.
Przy niektórych ołtarzach pasyjnych znajdują się relikwiarze w kształcie krzyża, gwoździ, kolumny biczowania. Jeśli nie ma wyraźnego napisu, nie trzeba zgadywać co do autentyczności relikwii – wystarczy przyjąć je jako znak pobożności danej epoki.
Miejsca związane z sakramentem pokuty
Lewa nawa to często naturalne miejsce dla większej liczby konfesjonałów i przedstawień spowiedzi lub nawrócenia: syn marnotrawny, nawrócenie św. Pawła, sceny z życia świętych penitencjałów.
Obrazy nawrócenia i wybór miejsca do modlitwy
Przy scenach nawrócenia łatwiej spojrzeć na własne przyzwyczajenia niż na cudze „grzechy”. Krótka lektura podpisów pod obrazami porządkuje kolejne sceny: od upadku przez moment przebudzenia po spokojniejszy etap pojednania.
Jeśli przy którymś z tych ołtarzy trwa spowiedź, lepiej usiąść lub stanąć kilka ławek dalej i patrzeć na całość z dystansu. Detale i tak zostaną, a zyskasz ciszę dla innych.
Ołtarze poświęcone zmarłym i czyśćcowi
Im bliżej wyjścia, tym częściej pojawiają się przedstawienia czyśćca, świętych patronów dobrej śmierci, sceny Sądu Ostatecznego w mniejszej skali. Postacie w płomieniach, aniołowie wyciągający ręce, obłoki z gronem zbawionych układają się w czytelną hierarchię.
Na mensie takich ołtarzy widać zwykle kartki z wypominkami, księgi z nazwiskami, świeczniki w większej liczbie niż w innych miejscach. To sygnał, że przy tym ołtarzu odbywają się msze za zmarłych.
Jeśli widzisz grupę modlących się osób z różańcem, zamiast przeciskać się bliżej obrazu, wystarczy spojrzeć z boku na główną scenę i daty fundacji. Reszta może poczekać.
Kaplice brackie i cechowe
Po lewej stronie łatwiej trafić na dawne kaplice bractw lub cechów. Świadczą o tym herby nad ołtarzem, napisy fundacyjne, czasem rzeźbione znaki narzędzi: młotki, piły, kłosy, kotwice.
W takiej kaplicy można odczytać strukturę dawnego miasta. Nazwy bractw i cechów, wspomniane na tablicach, wiążą świątynię z określonymi ulicami, warsztatami, portem, rynkiem.
Gdy kaplica jest zamknięta kratą, nie próbuj zbliżać twarzy maksymalnie do prętów. Cofnięcie się o krok poprawia perspektywę i ułatwia objęcie wzrokiem całej nastawy.
Święci chorzy, opiekunowie szpitali i ubogich
W dalszych przęsłach lewych naw często pojawiają się święci związani z chorobą: Roch z psem, Sebastian przeszyty strzałami, Kosma i Damian jako lekarze. Obok nich – święta Elżbieta, brat Albert, postacie rozdające chleb.
Tu częściej spotyka się skarbonki na jadłodajnie, hospicja, szpitale. Krótkie spojrzenie na naklejki i napisy przy skarbonie pokazuje, kto dziś „przejął” dawną funkcję tej kaplicy.
Jeśli ktoś w kaplicy wyraźnie przeżywa żałobę lub chorobę bliskiej osoby, nie zadawaj pytań, nie komentuj. Wystarczy ciche przejście obok i obejrzenie ołtarza z innego miejsca nawy.
Ikonografia świętych lokalnych i zapomnianych
Po lewej stronie nawy znajdują się często wizerunki świętych mniej znanych poza danym miastem: biskup w specyficznej mitrze, męczennik w stroju z danej epoki, postać duchownego trzymającego miniaturę kościoła.
Tu najbardziej pomaga cierpliwe czytanie podpisów pod obrazami i figurami. Nawet krótkie „św. Jan z Kęt”, „bł. Bogumił biskup” albo „św. Maria od Jezusa Ukrzyżowanego” otwiera drogę do późniejszego sprawdzenia historii.
Jeśli napis jest starty, a obok ołtarza stoi świeży plakat lub obrazek z modlitwą, nazwa świętego często pojawia się właśnie tam. Nie trzeba polegać wyłącznie na domysłach lub przewodniku.
Kaplice różańcowe i bractwa modlitewne po lewej stronie
Zdarza się, że po lewej stronie powtórzone są motywy różańcowe, ale w innej formie niż po prawej: jako cykl małych obrazków, płaskorzeźby lub stacje umieszczone wokół całej kaplicy.
To miejsca spotkań wspólnot modlitewnych. Widać to po rozkładzie krzeseł, przechowywanych śpiewnikach, planszach z rozważaniami. Zorientowanie się, że kaplica jest „czyjąś”, ułatwia dostosowanie zachowania.
Przy wejściu do takiej kaplicy wystarczy zatrzymać się na progu. Zobaczysz układ całości, nie wchodząc między stałych bywalców, którzy ustawiają tam krzesła przed nabożeństwami.
Mikrohistoria w tablicach pamiątkowych
Ściany między ołtarzami po lewej stronie zwykle gęściej pokryte są tablicami. Zmarli proboszczowie, polegli żołnierze, fundatorzy – każdy ma swoje krótkie epitafium.
Dobrze jest wybrać jedną, dwie tablice i przeczytać uważnie, zamiast biec wzrokiem po całej ścianie. Imię, data, zawód, przyczyna śmierci, czasem cytat biblijny – to gotowe „notki biograficzne” dawnego miasta.
Jeśli któraś tablica znajduje się bardzo nisko lub bardzo wysoko, spróbuj spojrzeć z innej odległości. Wiele z nich czyta się najlepiej z kilku metrów, nie z odległości wyciągniętej ręki.
Strefa przy wyjściu: chrzcielnice, ołtarze misji i pamiątek
Im bliżej drzwi, tym wyraźniej zmienia się charakter ołtarzy i kaplic. Pojawia się chrzcielnica, czasem w osobnej niszy, z przedstawieniami Chrztu Chrystusa lub patrona parafii chrzczącego pierwszych wiernych.
W pobliżu mogą stać ołtarze lub obrazy związane z misjami zagranicznymi, nowymi wspólnotami, współczesnymi błogosławionymi. Banery, mapy, zdjęcia łatwo odróżniają je od starszych fundacji.
Tu ruch bywa największy. Lepiej nie zatrzymywać się w samym przejściu – krótkie spojrzenie z boku, a na dłuższe oglądanie można wrócić, gdy kościół jest pustszy.
Światło, dźwięk i powrót do progu
Kończąc przejście lewą nawą, znów zbliżasz się do miejsca, gdzie miesza się świat zewnętrzny i wnętrze świątyni: odgłos ulicy, przeciąg, chłodniejsze światło przy drzwiach.
Krótki obrót w stronę nawy głównej pozwala spojrzeć na całość: ołtarz główny w oddali, rząd prawych i lewych kaplic jako ramy, przestrzeń między nimi jako droga. Dopiero wtedy widać, jak poszczególne miejsca „zagrały razem”.
Jeśli coś szczególnie przyciągnęło twoją uwagę – konkretny ołtarz, tablica, figura – można zapisać jedno słowo lub imię w notesie. To wystarczy, by wrócić do tego punktu przy kolejnej wizycie, już bez pośpiechu.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Gdzie dokładnie znajduje się Fara w Ciechanowie i jak do niej dojść?
Fara stoi tuż przy historycznym centrum Ciechanowa, kilka minut pieszo od rynku i w zasięgu krótkiego spaceru od zamku. Najłatwiej kierować się wieżą kościelną widoczną ponad kamienicami – prowadzi praktycznie prosto z rynku.
Samochód najlepiej zostawić w okolicach centrum i ostatnie kilkaset metrów pokonać pieszo. Dla pieszych i rowerzystów Fara jest dobrym punktem orientacyjnym, widocznym z większości ulic śródmieścia.
O której godzinie najlepiej zwiedzać kaplice i ołtarze w Farze?
Najspokojniej jest w dni powszednie przed południem i we wczesnych godzinach popołudniowych. Wtedy łatwo podejść do ołtarzy bocznych i kaplic, zatrzymać się na chwilę i obejrzeć detale bez tłumu.
Zwiedzanie dobrze zaplanować co najmniej 20–30 minut przed lub po mszy świętej. Aktualne godziny nabożeństw zwykle wiszą przy wejściu lub są podane na stronie parafii.
Jak się ubrać i jak się zachować, zwiedzając Farę jako turysta?
Ubiór powinien być prosty i stonowany: zakryte ramiona, brak bardzo krótkich spodenek czy spódnic, bez krzykliwych nadruków. Nie chodzi o galę, ale o szacunek dla miejsca kultu.
Podczas zwiedzania lepiej nie zajmować pierwszych ławek, unikać przechodzenia blisko prezbiterium i przed osobami modlącymi się. Przy dłuższym oglądaniu kaplic dobrze stanąć bokiem do wnętrza kościoła, a nie plecami do ołtarza głównego.
Czy w Farze można robić zdjęcia kaplic i ołtarzy?
W większości przypadków dopuszczalne jest robienie zdjęć bez flesza i bez statywu, przy zachowaniu ciszy. Jeśli nie ma wywieszonych zasad, rozsądnie jest najpierw rozejrzeć się i ocenić sytuację, ewentualnie zapytać osobę z obsługi.
Lampy błyskowej lepiej nie używać – męczy innych i szkodzi polichromiom oraz obrazom. Przy detalach lepsze efekty da podejście bliżej, oparcie ręki o ławkę lub filar i zrobienie kilku spokojnych ujęć zamiast serii zdjęć z daleka.
Czy są dostępne przewodniki lub materiały o kaplicach i ołtarzach w Farze?
Bezpośrednio po wejściu do kościoła znajduje się kruchta, gdzie często leżą gazetki parafialne, proste foldery i ulotki o świątyni. Nawet krótki folder z numeracją ołtarzy bocznych ułatwia orientację podczas zwiedzania.
W wybrane dni (np. Noc Muzeów, miejskie wydarzenia) można trafić na zwiedzanie z przewodnikiem parafialnym lub miejskim. Taka trasa zwykle zawiera więcej historii fundatorów, bractw i zmian wystroju wnętrza.
Co warto ze sobą zabrać, zwiedzając kaplice i ołtarze w Farze?
W praktyce wystarczy kilka podstawowych rzeczy, które zwykle ma się przy sobie. Przydają się szczególnie:
- telefon z wyciszonym dźwiękiem – do zdjęć detali bez flesza,
- mały notatnik lub aplikacja do robienia krótkich notatek (nazwy kaplic, fundatorzy),
- ewentualnie mała latarka w telefonie do odczytania napisów epitafijnych w ciemniejszych miejscach (z umiarem, bez świecenia po całym wnętrzu).
Czy Fara w Ciechanowie jest dobrym punktem na zakończenie zwiedzania miasta?
Fara dobrze „zamyka” spacer po Ciechanowie – po gwarze rynku i otwartej przestrzeni zamku wejście do ceglanej świątyni naturalnie spowalnia tempo. Można wtedy spokojnie przejść wzdłuż naw, obejrzeć ołtarz główny i wybrane kaplice, potraktować to jako wyciszenie po reszcie programu.
Dla wielu osób praktyczne jest takie ułożenie trasy: zamek → rynek → Fara, a potem powrót do centrum, które z wieży kościelnej łatwo zlokalizować nawet bez mapy.






